Alergie u dzieci – co warto o nich wiedzieć i jak sobie radzić? Polecamy Zdrowie by Karolina Chodkowska - 4 maja 20208 maja 20200 fot. sieć Diagnostyka Wiosna to nie tylko czas radości, rozkoszowanie się pierwszymi promykami słońca i patrzeniem na to, jak przyroda budzi się po długim zimowym śnie. Dla małych alergików to także czas zaprzyjaźnienia się z chusteczkami higienicznymi, syropami i innymi środkami, które mają wspomóc ich w walce z alergią. Podpowiadamy, jak jeszcze możecie pomóc dziecku oraz jakie badania wykonać, aby sprawdzić, czy jest ono uczulone. W artykule: hide 1 Wiosenna alergia – czy dotyczy Twojego dziecka? 2 Alergia na pyłki – jak z nią walczyć? Wiosenna alergia – czy dotyczy Twojego dziecka? Jeśli Wasz maluch często pociąga noskiem, jego oczy stają się czerwone, kaszle czy też ma trudności z oddychaniem, powiniście jak najszybciej sprawdzić, czy przyczyną tych dolegliwości, nie jest właśnie wspomniana alergia. Tutaj w pas kłania się wizyta u alergologa, ponieważ nie w każdym wielu malucha można stwierdzić, czy rzeczywiście ta go dotyczy. Weźcie jednak kilka głębokich oddechów i działajcie. Na wszystko jest sposób. W jaki sposób najczęściej sprawdza się, czy dziecko jest alergikiem? Tutaj stosuje się m.in. testy skórne i serologiczne. Obie te grupy wykrywają alergenowo-swoiste przeciwciała IgE (sIgE), choć na innych zasadach. W testach skórnych wykrywa się sIgE przyłączone do komórek odpowiadających za reakcję alergiczną, a w testach serologicznych – sIgE krążące we krwi. Jest to jedna z przyczyn, dla których wyniki uzyskane tymi dwoma metodami mogą być nieco odmienne. Wówczas można zastosować badania przeciwciał we krwi. Alergia na pyłki – jak z nią walczyć? Jeśli już wiecie, że Wasze dziecko jest małym alergikiem, postarajcie się mu pomóc w przetrwaniu wiosny, a tym samym, wesprzyjcie go w cieszeniu się nią. Jak to zrobić? – zaakceptujcie sytuację – to jedna z najważniejszych kwestii. Nie róbcie z tego rodzinnego dramatu. Dziecko chłonie emocje jak gąbka i jeśli zobaczy, że Wy przeżywacie osobistą tragedię z powodu nadmiaru kataru u dziecka, wówczas ono odczuje to z nawiązką. Unikajmy tekstów pt. „znów nie wyjdziemy na dwór, bo masz katar”, „nie pojedziemy na wieś, mimo że tak bardzo chciałeś, bo masz alergię”, „moje biedactwo, jesteś taki biedny!”. Podziałają one w zupełnie odwrotny sposób do zamierzonego. Dziecko poczuje się gorsze i tyle z wiosennej radości. Zamiast tego, jeśli rzeczywiście nie będziecie mogli ruszyć się z domu, zaproponujcie ciekawą zabawę. Zróbcie rakietę z kartonu, ugotujcie coś razem, wykonajcie kwiatki z papieru kolorowego. Jest mnóstwo możliwości, aby przetrwać ciężkie dni. – przewidujcie – to dotyczy zarówno planowania spacerów, jak i trasy, którą przemierzacie idąc do przedszkola czy szkoły. Mowa m.in. o alergenach roślinnych typu bylica, brzoza, porzywa, lipa, topola, olcha, wierzba, leszczyna. Staraj się je po prostu omijać (oczywiście w miarę możliwości). Urządzając ogród zapomnijcie o nich, jeśli dziecko jest uczulone. Oczywiście wszystko w granicach rozsądku. Czasem przecież po prostu nie ma jak ominąć alejki brzóz, prawda? – bądźcie pod opieką lekarza – jeśli Wasze dziecko pod nosem ciągle będzie miało katar, częste zapalenie spojówek, napady kaszlu czy będzie odczuwało duszności, wówczas koniecznie poinformujcie o tym Waszego alergologa. To niezwykle ważne. Tutaj już nie chodzi jedynie o samopoczucie malucha, ale też jego kondycje zdrowotną. Wyżej wymienione objawy, to mały krok do pojawienia się większej infekcji, w szczególności w przypadku małych dzieci. CZYTAJ TAKŻE: Duże dzieci i Mikołaje do kitu– d jak dom – ten musi być przygotowany pod potrzeby małego alergika. Idealną przestrzenią dla niego to taka, w której jest jak najmniej bibelotów, mebli, a zabawki są schowane w szafkach lub pudełkach. Koce i dywany to rzadkość, a grube zasłony są schowane w czeluściach szafy. Słowem – unikajcie przestrzeni na której może osadzać się kurz, a także nieznośne pyłki. Dbajcie o czystość, to bardzo ważne. – a może morze lub góry – tak, to zbawienne miejsca dla małych alergików. Tamtejsze stężenie pyłków w powietrzu jest zdecydowanie najmniejsze. Jeśli dziecko nie ma jeszcze obowiązku szkolnego, a Wasze finanse Wam na to pozwolą, szybko pakujcie walizki i zmykajcie z dziećmi na wiosenny urlop. – hamujcie objawy alergii – tutaj do akcji musi już wkroczyć alergolog, który przepisze Wam odpowiedni syrop na alergię lub w razie potrzeby inhalator z lekiem rozszerzającym oskrzela. – immunoterapia – inaczej mówiąc – odczulanie. Terapię możecie zacząć już przed sezonem pylenia. Na czym ona polega? Otóż na tym, że dziecko otrzymuje rozcieńczoną substancję zawierającą alergen co 7-14 dni. – odpowiednia dieta – często w parze z uczuleniem na pyłki idzie kolejna alergia. Wówczas mówimy już o tzw. alergii krzyżowej. Dziecko uczulone np. na leszczyny czy brzozy może niestety borykać się jeszcze z uczuleniem np. na ananasy, marchew czy orzechy. Natomiast jeśli alergenem są pyłki bylicy tudzież babki, dziecku mogą także szkodzić m.in. arbuz, seler, jabłka, a także marchew. Alergia na pyłki zbóż lub traw może natomiast iść w parze z uczuleniem na pomidory, mąkę żytnią, melony, a także orzeszki ziemne. – podrażnianie nosa – pamiętajcie o tym, że opary benzyny, dym, farby czy intensywnie pachnące kosmetyki i środki piorące mogą bardzo podrażnić mały nosek. Dziecko w katarze ma podrażnioną błonę śluzową i znacznie bardziej podatną na działanie m.in. na zapachy wymienionych środków. – łąka – jeśli dziecko jest uczulone na pyłki, wówczas unikajcie przebywania na niej jak ognia. Zapomnijcie więc o wyjazdach na wieś czy piknikach. Niestety, coś za coś, ale jest przecież wiele innych atrakcji, prawda? – okna zamknij na kłódkę – oczywiście w przenośni i tylko wtedy, gry jest naprawdę silne pylenie. Żeby się udusić z maluchem, możesz wtedy powiesić w oknach wilgotne firanki. Oczywiście zachowajcie ze wszystkim zdrowy rozsądek, Waszym zadaniem nie jest zamknięcie dziecka w klatce. – spacer – każdy lekarz zgodzi się z tym, że spacer jest dla dzieci zbawieniem. Jest jednak ALE. Jeśli pylenie jest bardzo silne, naprawdę uwierzcie, tego dnia lepiej po prostu zostańcie z dzieckiem w domu. – zwierzątka – wszelkie chomiki, świnki morskie, papugi – słowem – zwierzęta wymagające ściółki nie mogą zamieszkać w domu małego alergika. – kwiaty – niestety, ale zarówno kwiaty suszone, jak i doniczkowe czy inne roślinne kompozycje nie mogą stać się ozdobą Waszego mieszkania. Jednak spokojnie – przecież zawsze pozostają sztuczne, a przecież na rynku jest ich mnóstwo i specjalnie nie różnią się one wyglądem od tych żywych. Zawsze jest jakieś rozwiązanie. Jak widzicie, alergia jest niestety uciążliwa, ale przy odpowiedniej organizacji oraz z pomocą lekarstw, można z nią funkcjonować i to całkiem nieźle 🙂 mat. pomocnicze: sieć Diagnostyka