Dzień świstaka Rodzice piszą by Edyta Bodzioch - 12 czerwca 201712 czerwca 20170 Od kilku dni jestem nieswoja. Wciąż nie mogę się z niczym ogarnąć. Wszystko idzie mi jak po grudzie. Ręce mam dwie lewe. Głowa jakaś ołowiana. Myśli ciężkie, jak worek z cementem. Ogólne rozdrażnienie sprawia, że trudniej mi zebrać myśli. Nie mówiąc już o budowaniu zdań wielokrotnie złożonych, splecionych zgrabnym ciągiem